czwartek, 20 czerwca 2013

#8

Z Niall'em / Taki jakiś XD

Piosenka : klik ♥

Jesteś szalona - powiedział do mnie blondynek.
Ty: Wiem to ale teraz choć , nikt nas nie zobaczy.. - powiedziałaś do niego i wziełaś za rękę. Pobiegliście na stare wesołe miasteczko było one opuszczone od lat nie właczanę. Oglądaliście je przez pare minut.
Ty: Niall , szukamy włączników, ty idzesz w lewo a ja w prawo , okej?
Niall: okej
Ty : raz , dwa , już! - powiedziałaś i szybkim ruchem pobiegłasz szukać włączników. To miasteczko było w okół lasu więc nikt nie wie o tym . Znalazłaś mała butkę, weszłaś do niej zobaczyłaś tam jakieś guzki , właczyłaś je wszystkie naglę właczyła się muzyka, świtła i zaczeły działać karuzely. Wybiegłaś z budki , nie widziałaś Niall'a przestraszyłaś się, pobiegłaś dalej , wołałaś go ale na nic. Usiadłaś na ziemi , miałaś łzy w oczach.
Ty: Niall ! Proszę Cię to nie jest śmieszne wychodz!
Schowałaś twarz w dłonie.
Niall : BUUUUH !! - krzyknął , łaskotając Cię.
Ty: Ty chuju , wiesz jak mnie przestraszyłeś?! To nie jest śmieszne !!
Niall: oj daj spokój .. - powiedział cicho.
Patrzyliście sobie w oczy , w tlę była słychać piosenkę z Disney'a. Nagle przybliżył się do Ciebie i pocałował. Nie byliśie parą ale się kochaliście na wzajem tylko że nikt z was nie miał odwagi wyznać prawdy.
Niall: T.I kocham Cię..
Ty: Wiem to Niall , ja Ciebię też.
*pocałował Cię jeszcze raz*
Wstałaś wziełaś go za rękę .
Ty: Nie marnujcy czasu ! Musimy wszystkie spróbować! Poszliście na różne atrakcje , ale musiało się to skączyć . Policja przyjechała , było słychać syreny.
Niall: shhh... Nic nie mów tylko chodzmy się schować. Posuchałaś się Niall'a i uciekliście przed policją .
Niall: Bo był mój najpiękniejszy dzień z moją piękną dziewczyną.
*pocałowałaś go* i szliście przez ulicę trzemając się za ręke śpiewając.

Podoba się?
/Lexx

wtorek, 4 czerwca 2013

#7

Zayn/Smutny na koniec szcześliwy. 

Piosenka : klik ♥



Ja: Brakuję mi tego co było kiedyś - powiedziałam  obojętnym głosem  do chłopaka który siedział obok Ciebie.
Zayn: Przeciesz nic się nie zmieniło.. 
Ja : Ty tylko tak myślisz ale przez to że masz dziewczynę już nie masz czasu dla swojej kumpeli , jeśli jeszcze nią jestem.. 
Zayn: Czy ty sugerujesz , że za dużo z nią spędzam czasu?! - powiedział podnosząc głos
Ja : Nie , tylko że nie zachowujesz się tak jak kiedyś , ona Cię zmieniła Zayn.. - powiedziałam  cichym głosem. 
Zayn: T.I, ludzię się zmieniają zresztą ty nie znasz się na miłości nigdy jej nie miałaś.
Ja : Ale wiem że ona zasłania Ci oczy , i to że nie miałam nie zmienia nic ! Teraz mnie straciłeś , nie przychodz do mnie mówiąc 'miałaś rację' - powiedziałam to z łzami w oczach , ubrałam kurtkę i wyszłam z jego mieszkania.
Zajebiście straciłam go.. - powiedziałam w myślach, Zayn'a znałam od postawówki  , on był moją pierwszą miłością  i nadal uczucie nie znika, on mnie bardzo rani chodząc z Perrie.. Nigdy mu nie mówiłam że go kocham poniewasz nie mam odwagi. Przy dzwiach spadły mi klucze , pozbierałam je i otworzyłam dzwi.
Mama: Dzieńdobry córuś jak tam u Zayn'a? 
Tu : Nie mam humoru.. - powiedziałam szybko i pobiegłam do swojego pokoju, zamknełam je i żuciłam się na łożko płacząc.
Po co zrobiłam awanturę  , nie trzeba było mu tego mówić , teraz napewno mówi sobie że jestem zazdrosna. Ale to nie tak, znaczy jestem nie będe ukrywać. Dobrze że są wakacje , bo bym nie wyszła jutro do szkoły . Przepłakałam cała noc , myślac o tym co mnie spodkało , przypomiłam sobie nasze pierwszy zabawy , zdjęcia , nocki... A teraz wszystko się zawaliło. Od 3 dni nie jadłam , wciaż spominałam. 
Nagle usłyszłam pukanie.
Ty: wynocha. - powiedziałam zachrypniętym  głosem i położyłam głowę na poduszcę.
Bez proszenia ktoś wszedł , nie podnosiłam głowy , za bardzo byłam słaba.
Zayn: to ja... - powiedział cicho.
Z ostatnich moich sił podniosłam się i spojrzałam na niego
Ja: Czego chcesz?! Nie masz nic tutaj po tobie ! 
Zayn: T.I , ty miałaś rację , ale to nie ona tylko ja... 
Ja : jak to? 
Zayn: Zrobiłem źle chodząc z dziewczyną której w ógóle nie kochałem.. Chciałem o tamtej  zapomieć którą  kocham od podstawówki.
Ja: Mogłeś mi powiedzeć pomogła  bym Ci jej szukać...
Zayn: Ale ja ją znalazłem w ciaż ją mam przy sobie  , ona nie odzywała się do mnie przez 3 dni, bałem się ze ją straciłem i chcę Ci powiedzić że to Ciebie kocham t.i .. - powiedział zbliżając się do mnie aby mnię pocałować. Widziałam w jego oczach iskierki.
*pocałował mnię , odałam pocałunek*  
-Tak mocno Cię kocham - powiedział to, po czym  położył  się obok  przytulając mnie .

Podoba się ? 
/Lexx

poniedziałek, 3 czerwca 2013

#6


Imagin z Liam'em  / Szcześliwy. 

Piosenka : klik ♥

*bip bip bip*
O nie - mruknełam przewróciłam się na drugi bok a telefon wciaż dzwonił. Patrze na godzinę 4h rano . 
Boże kto dzwoni o 4 rano !! - Krzyknełam . Wziełam telefon , nie patrzać na numer odebrałam
Halo?! - Powiedziałam zachrypłym głosem
Liam  : No czee-eść t.i proproszę Cię przyjdz po mnie , reresztę Ci powiem w drodzę.. 
Ja :  Ale Liam  co się stało , już lecę. Ubrałam bluzę brata i wyszłam z domu. 
Hm napewno jest w parku - powiedziałam sama do siebie.
Biegłam z całych sił , spojrzałam na cały park nikogo , żadnej żywej duszy. 
Może jezioro , tak napewno! - powiedziałam w myślach.
Od parku aż do jeziora miałam 5 min , zaczełam biec. Przy jeziorku , był tam on , sam . Nikogo nie było .. Przybliżyłam się , usiałam obok. W ugóle mnie nie zauważył , patrzałam na niebo.
Liam  : Ona mnie żuciła. - odrócił się w moją stronę. Miał oczy pełne łez i te czerwone poliki. Jak nie cierpiałam gdy on płakał. Jednym rychem przytuliłam go poniewasz wiedziałam że tego potrzebował. 
Ja : Liam , ile razy Ci mówiłam ona nie jest warta twoich łez , ona tylko się tobą bawiła bo jesteś sławny... Ile razy jej wybaczałeś i byliście znowu razem? Ile?! 
Liam : Wiem to , mówiłaś mi to nie raz , a ja Cię nie suchałem z drugej strony miałaś rację ale miłość zasłania oczy.. 
Ja : Pamiętaj że możesz znaleść lepsza.. - Tak naprawdę kocham się w Liam'e już 2 lata ale nigdy mu tego nie powiedziałam , jestem niby silna ale przy nim czyje się inna, wolna . Chciałam zawsze być jego ksieżniczką  , nie chcę już żeby cierpiał , gdy on cierpi moje serce krwawi.. 
Liam : Ja chyba ją znalazłem.. 
Ja : Cieszę się . *zrobiłam fałszywy uśmiech* 
Liam  : Ona zawsze była przy o mnie w trudnych sprawach , to ją kocham bałem się jej to powiedzieć ale chyba teraz nie poniewasz już jej to teraz powiedziałem
Ja: Liam  o kim ty mówisz? 
Liam : O Tobie T.I , to ty zawsze byłaś przy mnie  , wiem że czujesz to samo co ja to Ciebie .. Gdybyś mnie nie kocha nie przyszła byś tutaj... 
Ja: Liam... 
Liam: Nic nie mów. - Zbliżał się do mojej twarzy , czułam już jego oddech na ustach , bez wahania wbił się w moje usta , odzajemniłam pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się.
Liam  : Czy Zost... 
Ja: Tak , Liam a teraz nie trać słów  tylko pocałuj mnie - powiedziałam przerywając mu. 
Po sekundzie , wbił znowu swoje usta w moje. 

The end 
I jak ? 
/Lexx 

sobota, 1 czerwca 2013

#5

Imagin smutny z Zayn'em 

Czytaj z tym : klik ♥
_______________________________

Byliśmy idealną dotychczas parą , on mnie kochał z całego  serca a ja jego. To szczeście co rogrzewało  mnie od środka gdy uśmiecha się do mnie z rana i całuje w czoło , gdy tylko mnie dotknie czuję na sobie dreszcze. Kocham gdy przegryzał sobie wargę patrząc na mnie.. Tylko to wszystko musiało się spieprzyć , nasza piękna historia zmieniła się w realistyczny koszmar..
~*~
Wprowadziliśmy się do nowego mieszkania , nie chcieliśmy mieszkać już z chłopakami , zaczełam wyciagać talerze,łyżki i widelce . Usłyszałam jak dzwoni komórka Zayn'a w tym samym czasie zaczeło mnie coś kuć w sercu, strasznie bolało.
Ty : Zayn , zayn , ZAAAYN!! 
Gdy on się odrócił , zemdlałam .
* perspetkywa Zayn'a* 
Przybiegłem do niej jak najszybciej  i zadzwoniłem na pogotowie , po parenaście minutach przyjechali , wzieli ją  i mnie   .  Cały  czas trzymałem ją  za rękę. Wzieli ją na obserwację. Przez  te całe zdarzenie , byłem odcięty od tego świata nie zwracałem uwagi na nic. Po kilku godzinach przyszedł  lekarz .
Lekarz : Pan Malik?
Zayn : Tak , i co już wiecie co z T.I? - pytałem  łamiącym się głosem
Lekarz : trudno to powiedzieć , ale jej serce jest słabe i potrzebuje dawcy. Damy jej 'Bip' który powiadomi jej o dawcy. 
Zayn : dziękuje , mogę do niej wejść? 
Lekarz : tak proszę , sala numer 69. W duchu pomyślałem o Hazz'ie... Ale  martwie się T.I , ona przeciesz ma tylko 22 lata i już serduszko  słabe... 
Z rozmyśleń wyrwał mnie jej głos

*perseptywa T.I* 

Ja : Cześć kochanie - powiedziałam słabym głosem .
Zayn : Cześć kotku , jak się masz? 
Ja: Boli mnie głowa od leków , ale radzę sobie. 
Zapadła cisza
Zayn: wiesz .. Co Ci jest? 
Ja: Tak, lekarz mi powiedział no cóż choroba przeszła na mnie , mój dziadek ją miał i zmarł gdy miał 34 lata... 
Zayn : Ale ty nie , uwierz że nawet ja będe szukać dawcy tylko dla Ciebie.
Ja : Dziękuje. 
Zayn : Ja tutaj będę a ty odpocznij. *pocałował mnie w usta* 

*Perspektywa Zayn'a* 
Kurcze nawet nie zadzwoniłem do chłopaków żeby im to wszystko powiedzieć ! Wziołem  z keszeni moją komórke i wybrałem numer Liam'a
Liam: Halo? Zayn coś się stało? 
Zayn : Suchaj Liam , zbierajcie się i przyjedzcie do szpitala , t.i leży resztę informacji na miejscu.
Liam : dobrze już jedziemy.
*koniec  rozmowy* 
Po 10 minutach byli oni przed dzwiami t.i , usiedli  na drugim łożki  i sie wpatrywali . 
Niall : Co jej jest? - Powiedział z łzami w oczach , patrząc na  te wszystkie maszyny. 
Zayn: Ma poprostu słabe serce i lekarze szukają dawcy. 
Zapadła cicha. 
Zayn : ale damy rade wierze w to.
Chłopacy : pomożemy wam..

*5 dni potem* 

Wyszłam nareście z tego szpitala mogłam być wolna , byłam sama z domu , Zayn'a cały dzień nie było , po chwili usłyszałam jak ktoś w chodzi .
Zayn : Cześć kochanie 
Ja: Heeej 
Przyszedł do mnie i mnie pocałował .
Zayn : posuchaj mnie teraz kochanie , ja idę i nie wiem kiedy wróce ale jutro będe z tobą nazawsze okej? 
Ja: Zayn , dobrze .
Ja : weś moją dłoń , ścisznij ją , po prostu boje się , ale zostań przy mnie nazawsze.
Zayn : Nazawsze , a teraz idz spać bo pózno i pamiętaj  co Ci powiedziałem. 
Pocałował mnie tak jakby był jego ostatni.
Posuchałam się go i położyłam.
Po kilku godzinach usłyszałam
'bip bip bip *
Zadzwoniłam do mojego lekarza : dzieńdobry  tu T.I mój 'bip' zadzwonił dostałam dawcę . Wstałam z łożka i pojechałam do szpitala , od razy wzieli mnie na operację , martwiło mnie że przy mnie nie ma Zayn'a.

Po paru godzinach  operacja się udała , wzieli mnie i zawieżli  na sale . Po paru godzinach ubudziłam się , byli przy mnie chłopcy ale nie Zayn. Zasnełam znowu obudziałam się po 3 dni. Po 6 dniach wyszłam z szpitala.
Myślałam że Zayn gdzieś wyjechał. 
Ogladałam telewizję. Gdy naglę zadzwonił dzwonek , poszłam odwotrzyć zobaczyłam , człowieka był ubrany cały na czarno , podał mi kopertkę , wziełam ją i podziekowałam.

Bez zatanowienia wziełam kopertę i ją otworzyłam : 

T.i , jeśli napewno to czytasz to chyba operacja sie udała , z tobą przeżyłem najpiekniejsze momenty mojego życia,  5 lat z tobą były najcudowniejsze. Gdy się dowiedziałem że mogę być dawcą pomyślałem że bedzie Ci lepiej , będe przy tobie zawsze , byłaś zawsze moim oczkiem w głowie. Jesteś moja , i teraz jestem w tobie na zawsze , moim duchem będe Cię  prowadzić na dobrą drogę, i ostrzegał . 
Kocham cię , i jak Ci pobiecałem będę z tobą nazawsze.
Gdy to przeczytałam , pobiegłam na cmentarz , szukałam jego grobu gdy już go znalazłam spadłam na kolana . 
Ja : Zayn , czemu? Czemu ty? Mogłeś poczekać ja bez ciebie nie dam rady.- Łzy spływały mi aż do szyi , płakałam jak dziecko. Zawiał wiart i z daleka usłyszłam 
'Na zawsze' 

The end 
I jak ? 
Czytasz= kometarz <3 
/Lexx 

piątek, 24 maja 2013

#4

Z Harrym
Piosenka : klik ♥ jak się skączy REPLAY! <3 
Mam nadzieje że się spodoba ! Xx


Czy wieże w miłość od pierwszego wejrzenie ? Pff pewnie że nie ale od kilku dnii myślałam nad tym , doszłam do wniasku że on własnie zmienił moje zdanie , tak pragnę go znów zobaczyć... 

~*~ 
*flash back* 
Mama: T.I , idziemy! 
Ty: Już idę mamo. Poprawiłaś jeszcze swoje włosy i szłaś w stronę twojej  mamy. Wyszłaś na zewnatrz , twoja rodzicielka zamkneła dzwi i szliście w stronę centrum handlowego. Twoja mama się zaręczyła kilka miesięcy temu a za tydzień jest  ślub , więc musiałaś  kupić sobie sukienkę. . 
Ty: Mamooo , przeciesz ja mogę nawet w spodniach iść  to też elegancko! 
Mama: Nie t.i , musisz wygladać jak księżniczka .
Ty: mtaa... 
Weszliście  do pierwszego sklepu , i zobaczyłaś  idealną sukienka poszłaś w jej stronę i szukałaś twojego  rozmiaru. 
Ty: Znalazłam -wykrzyknełaś  , każdy był odwrucony w twoją stronę szepnełaś  nieśmiałe  'przepraszam' i poszłaś ja przymierzyć.   Zajęłaś  kabine i ją przymierzyłaś   , była idealna. Wyszłaś z kabiny i szłaś w stronę   kasierki , w połowie  drogi ktoś Ciebie strącił i spadłaś  na podłogę.
Ty: Możesz  trochę uważać , a nie chodzisz jak jakaś ciota.
On: Prze.przepraszam. *podał Ci rękę żebyś  się podniosła * 
Ty: Ok , przepraszam ale się śpieszę. 
On: Poczekaj , powiedz tylko twoje imię... 
Ty: T.I 
I poszłaś   w stronę kasierki , gdy już  kupiłaś  twoja wymażoną  sukienkę  , pojechaliście do domu. Cały dzień męczyła  Cię  jego pytanie. Po co mu to ? Sama nie wiem... On był taki piękny  jego oczy hipnozowały  lepiej niż narkotyki i jego uśmiech .. 
Ach... 

~*~ 
Dzień ślubu. 
Wciaż nie możesz zapomieć  o poznanym chłopaku  z sklepu.. Twoja mama chodzi  zabiegana , jest już 11h a ty jeszcze w piżamie  , poszłaś wziąść długą kompiel , umalowałas się i ubrałaś własnie tą sukienkę ; http://24.media.tumblr.com/caffc5ba326086b4869d8de181e2a16b/tumblr_mj9nuiUOOR1ra7arao1_400.jpg a włosy zrobiłaś  tak : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfPEdjwQx2QAFt6z3yACTcTOZXv2q0QhymE4s3hzG0dDpLamP6bYSxE5gChaEmzYRzXNUJVrBSPY9tczLE0ZwFPGKpEGUPyg6O7fN60vMnbZRq8s6oN-lRza4bVC9xZtE77ssLujNWkpDE/s1600/modne-fryzury-na-sylwestra.jpg . Wyszłaś  z łazienki , skierowałaś się do wejścia . Biała limuzyna zabrała Ciebie i mamę do kościoła . Jeszcze nigdy po smierci twojego taty nie widziałaś tak szcześliwej  . Cieszysz  się.
W kościele  jak zawsze , pare ludzi płakało  , nawet ty się wzruszyłaś . Po kościele  pojechaliście  do sali nad morzem , były tam ogromnę namioty , ogniska , zespół . Było pięknię . Po zjedzeniu , poszłaś się przejść  po plazy . Kochasz zachody słonca ... Ktoś szedł za tobą pochwili odwrociłaś się i zobaczyłaś właśnie  go. 
Ty: co ty ty tutaj robisz? 
On: T.I ?! No jestem na ślubie  , wynajeli nasz zespół , One direction znasz? 
Ty : Nie , nie sucham pop'u albo r&'mb jak tam się  to nazywa.
On : Aha , oh przepraszam jestem Harry i pięknie wyglądasz .. *usmiechnal sie* 
Ty: Miło cię poznać  Harry, i bardzo Ci dziekuję . *zarumienilaś się* 
Gadaliście tak z parę dobrych 3h,dużo o nim się  dowiedziałaś zresztą  on o tobie  też . W pewnej chwili Lokers wział Cię za rękę. Harry : T.I , mogę  się coś Ciebie zapytać? 
Ty; No pewnie, mów! *uśmiechnełaś  się nieśmiało* 
Harry: No więc .. Wierzysz w miłość od pierwszego wejżenia? 
Ty: Nie wierzyłam ale gdy go zobaczyłam  , on miał  coś takiego w sobie że nie mogłam  przez niego spać , wciąż myślałam o nim i pragnełam  go znowu spodkać .
Harry posmutniał.
Harry: to już kogoś  kochasz ... Ej suchaj ja muszę  już iść.  Wstał  i chciał  już iść  , pociągnełaś go lekko za nargarstek przyciagnełaś i pocałowałaś. 
Ty; Ten 'on' własnie jest tutaj i go pocałowałam .
On się usmiechał  i pocałował ponownie.

The end 

I jak ? 
/Lexxie

sobota, 18 maja 2013

#3

 Piszę go w nocy więc są prawdopodobnie błędy :$$. 
___________________________________

Smutny z Liam'em.

Piosenka : klik

Pamiętam - szepnełam. Siedziałam na trawie , połowa lata , nad jeziorem. Pamiętam wszystko co sięwydarzyło.

~*~ 
Najpiękniejszy dialog... 

~*~
-Kocham Cię - szepnął. 
-Wykrzycz to całemu swiatu - odpowiedzialam.
Zblirzył się do mnie i wyszeptał do ucha : Kocham cię.
-Miało to być dla całego  świata , nie dla mnie.
-Ty jesteś  całym moim światem.
*pocalowałam go* 

~*~ 
Łzy spływały  mi po moich różowych od chłodu  policzkach.
Pewnie się  zastanawiacie o kogo chodzi i dlaczego? Opowiem wam od początku.

~*~ 
*ding dong* 
-Juuuuż idę  !! - krzyknełam schodzą.  z schodów.
Otworzyłam dzwi zobaczyłam mojego najlepszego przyjaciela Liam'a. 
-Cześć piękna  ! Wow pięknie wyglądasz ! *pocałowal mnie w polik*
-Dziekuję *razumieniłam się*
-To co idziemy? 
-No pewnie! 

Szliśmy nad jezioro , było koło 18h więc nikogo już nie było . Czemu tam szliśmy? Była to nasza rocznica przyjaźni  znamy się już  10 lat i właśnie tutaj się  poznaliśmy. 
Gdy już dotarliśmy  usiedliśmy  na trawie , i patrzyliśmy  na zachodące  słonce . Nie potrzebowaliśmy rozmowy. Rozmawialiśmy myślami , nie potrzeba nam słow  żeby rozmawiać . 
-T.I? - powiedział niepewnie.
-Tak? - odpowiedziałam uśmiechając  się . 
- Muszę się do czegoś przyznać... 
-Mów śmiało. *usmiechnełam się lekko* 
-Więc, zakochałem się w kimś..  
- Fajna wiadomość! *zrobiłam fałszywy  uśmiech* Z drugiej się cieszyłam  a z drugiej nie . Dlaczego? Poniewasz kocham się w Liam'ie już 3 lata. Nie chciałam żeby on należał tylko dla mnie . Przy nim czuję się bezpieczna , mogę  być poprostu sobą. 
-Więc, nie wiem jak jej to powiedzić... 
-Mam pomysł, najpierw ją pocaluj , i potem wyznaj miłość .. Ej suchaj ja muszę  się zbierać , przepraszam . Wstałam i chciałam już iść ale Liam złapał  mnie za nargastek. Wstał, niebespiecznym  ruchem zblizył się do mnie, czułam bicie jego serca  , biło szybko. Patrzyliśmy  sobie w oczy , szybkim ruchem wbił się  w moję usta, odzajemniłam pocałunek.  Po chwili oderwaliśmy się  od siebie.
-t.i , kocham cię , już  od dawna i wiem że jesteś  tą jedyna, zawsze przy tobie czuję  się wesoły , wyjątkowy.  Po prostu kocham Cię. 
W jego oczach widziałam strach i niepewność . 
Wiec , zostaniesz moja dziewczyną? - powiedział niepewnie.
Nic nie mowiac , pocałowałam go.
-Taka odpowiedz mi odpowiada ! *usmiechnał się * 

~*~ 
Miniał już  rok , po pół roku zaczeło się coś psuć. Zaczął chodzić  na imprezy , pić  , i wgl nie interesował się mną. 
Siedziałam  na kapanie ogladając  bezsenowne  filmy. Chwilę potem usłyszałam  jak ktoś  rzuca kluczyki na blad . 
Liam - pomyslałam.
-Gdzie byleś? 
-Co Cię to obchodzi?
-Obchodzi mnie to bo jesteś  moim chłopakiem  i się  o Ciebie martwię.
-A może  ja już nie chcę być Twoim chłopakiem? 
-Słucham? Podniosłam  się i poszłam do niego.
-Powiedz mi to prosto w oczy że już mnie nie kochasz - powiedziałam łamiącym  się  głosem.
-Nie kocham Cię ! Powiedział dzielnie.
Już nie wyrobiłam i walnełam go . Pobiegłam  do góry  , zaczełam się pakować  , ubrałam mojż skórzaną  kurtkę  i wyszłam . 
Zadzwoniłam  do mojego kolegii.
-Harry? Proszę przyjedz po mnie proroszę.
-Co się stało?Już jadę  !
Po niecałych  5 min on już był , wział moje walizki i bez słowa zaprowadził do samochodu . Całą  drogę  nie gadaliśmy , płakałam, nie mogłam wytrzymać  psychicznie.
Gdy już byliśmy  , Harry wział mnie za rękę i zaprowadził do domu .
-Co jest piękna? Powiedział zatroskanym głosem.
-Liam, Liam mi mi powiedział żżee mnie już mnie nie kocha! 
-Jak to ? Ja mu dam , jak moza  tak  Ciebie traktować  ?! 
-Haharry nie nie rób nic mumu, proszę . - powiedziałam błagającym  głosem patrzac  w jego zielone oczy. 
-Dobrze , nie matrw sie tym dupkiem. 
-Suchaj , ja wezmę prysznic i pójdę  spać  na kanapę.
Poszłam  sie wykąpać  ubrałam się  w moja piżams  i zeszłam  na dół , Harry właśnie  robił  pościel.
-Dziekuję  ale nie trzeba było  mogłam tylko koc i tyle.
-Nie ja śpie  na kanapie a ty na moim łóżku .
-Alle harry.
-żadne ale *usmiechał się*  
Zaprowadził  mnie , przykryłam się. 
-Dobranoc , śnij dobrze ksieżniczko. *pocałował mnie w czoło* Odeszedł.
-Harry? Spij ze mną, nie jestem przyzwyczajona to spania sama...
Harry położył  się  obok mnie i się do niego przytuliłam . 
Rano ubudziłam się  poniewasz wyczuwałam  jedzenie . Zeszłam  na dół. 
-Dzieńdobry  i jak się spało?
-Znakomicie , dziękuje.
Po chwili ktoś dobijał się  do dzwi.
-Kto to?
-Nie wiem, zostań  tu ja zobacze.

-Gdzie ona jest?
-Najpierw przemyśl  co jej zrobileś !
-Ja ją kocham , naprawdę  kocham ! T.I zrozum.
Popatrzałam sięna niego.
-Nie Liam, już do Ciebie nie wrócę . Po tych słowach wyszedł bez słowa . 
Razem z Harrym poszliśmy  obejrzeć  horror było po 22h . Nagle ktoś dzwonił do Harry'ego.
-Halo? 
-Dobrze , rozumiem już jedziemy.
-Co jest Harry? - powiedziałam niepewnie.
-Znaleleżli  ciciało  Lililliam.. 
-Co?! 
Wybiegłam na dwór, Hazza razem ze mną  wsiedliśmy  do samochodu i jechaliśmy  na polcje.
Gdy juzdotarliśmy  , policja nas przepytała  i dała mi pewien list znaleziony w kurtce Liam'a. 
Otworzyłam  go i zaczełam  czytać : 

T.I jeśli  teraz czytasz ten list to znaczy że już  mnie nie ma na tym ochydnym świecie  , naszczeście ! Chcę Cię przeprosić  że powiedziałem Ci że Cię  nie kocham! To nie prawda! Byłem podpływem narkotyków  , tak nakotyków  dlaczego? Nie dawałem rady,  za dużo  tras i pracy. Bardzo Cię przepraszam, chcę  Ci powiedzieć że teraz będę  przy tobie zawsze , będę twoim aniołem  stróżem ,  Gdy zobaczysz pierwszą gwiazkę która będzie najbardziej świecieć  będę  to ja . Jeśli tylko pomyślisz  o mnie będę tusz przy tobie trzeba tylko pomyslić  . Obiecuję. Jeszcze raz Cię  przepraszam xx .

                                 Liam.

Gdy przyczytałam  ten list , rzuciłam go i pobiegłam  do naszego miejsca. Usiadłam  nad jeziorem . Patrząc na niebo , pierwsza gwiazdka. Poczułam wiatr 'Obiecuję' Spojrzałam  na falę które obijały  się  o kamienie.

~*~ 
Mineło  już 3 lata , urodziłam  pięknego  synka , kogo ? Liam'a po 4 miesięcach  dowiedziałam  się  że jestem w ciaży . Jestem z Harrym , on zaakceptował  dziecko. Kocham go ale nie tak bardzo jak Liam'a. Dzisiaj przyszłam nad jezioro , jego rocznica śmierci . Usiadłam  na trawie.

Obiecuje - szepnełam . 

The end 

I jak? Podoba się? :3



-Lexie