Z Niall'em / Taki jakiś XD
Piosenka : klik ♥
Jesteś szalona - powiedział do mnie blondynek.
Ty: Wiem to ale teraz choć , nikt nas nie zobaczy.. - powiedziałaś do niego i wziełaś za rękę. Pobiegliście na stare wesołe miasteczko było one opuszczone od lat nie właczanę. Oglądaliście je przez pare minut.
Ty: Niall , szukamy włączników, ty idzesz w lewo a ja w prawo , okej?
Niall: okej
Ty : raz , dwa , już! - powiedziałaś i szybkim ruchem pobiegłasz szukać włączników. To miasteczko było w okół lasu więc nikt nie wie o tym . Znalazłaś mała butkę, weszłaś do niej zobaczyłaś tam jakieś guzki , właczyłaś je wszystkie naglę właczyła się muzyka, świtła i zaczeły działać karuzely. Wybiegłaś z budki , nie widziałaś Niall'a przestraszyłaś się, pobiegłaś dalej , wołałaś go ale na nic. Usiadłaś na ziemi , miałaś łzy w oczach.
Ty: Niall ! Proszę Cię to nie jest śmieszne wychodz!
Schowałaś twarz w dłonie.
Niall : BUUUUH !! - krzyknął , łaskotając Cię.
Ty: Ty chuju , wiesz jak mnie przestraszyłeś?! To nie jest śmieszne !!
Niall: oj daj spokój .. - powiedział cicho.
Patrzyliście sobie w oczy , w tlę była słychać piosenkę z Disney'a. Nagle przybliżył się do Ciebie i pocałował. Nie byliśie parą ale się kochaliście na wzajem tylko że nikt z was nie miał odwagi wyznać prawdy.
Niall: T.I kocham Cię..
Ty: Wiem to Niall , ja Ciebię też.
*pocałował Cię jeszcze raz*
Wstałaś wziełaś go za rękę .
Ty: Nie marnujcy czasu ! Musimy wszystkie spróbować! Poszliście na różne atrakcje , ale musiało się to skączyć . Policja przyjechała , było słychać syreny.
Niall: shhh... Nic nie mów tylko chodzmy się schować. Posuchałaś się Niall'a i uciekliście przed policją .
Niall: Bo był mój najpiękniejszy dzień z moją piękną dziewczyną.
*pocałowałaś go* i szliście przez ulicę trzemając się za ręke śpiewając.
Podoba się?
/Lexx
czwartek, 20 czerwca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
#7
Zayn/Smutny na koniec szcześliwy.
Piosenka : klik ♥
Zayn: Przeciesz nic się nie zmieniło..
Ja : Ty tylko tak myślisz ale przez to że masz dziewczynę już nie masz czasu dla swojej kumpeli , jeśli jeszcze nią jestem..
Zayn: Czy ty sugerujesz , że za dużo z nią spędzam czasu?! - powiedział podnosząc głos
Ja : Nie , tylko że nie zachowujesz się tak jak kiedyś , ona Cię zmieniła Zayn.. - powiedziałam cichym głosem.
Zayn: T.I, ludzię się zmieniają zresztą ty nie znasz się na miłości nigdy jej nie miałaś.
Ja : Ale wiem że ona zasłania Ci oczy , i to że nie miałam nie zmienia nic ! Teraz mnie straciłeś , nie przychodz do mnie mówiąc 'miałaś rację' - powiedziałam to z łzami w oczach , ubrałam kurtkę i wyszłam z jego mieszkania.
Zajebiście straciłam go.. - powiedziałam w myślach, Zayn'a znałam od postawówki , on był moją pierwszą miłością i nadal uczucie nie znika, on mnie bardzo rani chodząc z Perrie.. Nigdy mu nie mówiłam że go kocham poniewasz nie mam odwagi. Przy dzwiach spadły mi klucze , pozbierałam je i otworzyłam dzwi.
Mama: Dzieńdobry córuś jak tam u Zayn'a?
Tu : Nie mam humoru.. - powiedziałam szybko i pobiegłam do swojego pokoju, zamknełam je i żuciłam się na łożko płacząc.
Po co zrobiłam awanturę , nie trzeba było mu tego mówić , teraz napewno mówi sobie że jestem zazdrosna. Ale to nie tak, znaczy jestem nie będe ukrywać. Dobrze że są wakacje , bo bym nie wyszła jutro do szkoły . Przepłakałam cała noc , myślac o tym co mnie spodkało , przypomiłam sobie nasze pierwszy zabawy , zdjęcia , nocki... A teraz wszystko się zawaliło. Od 3 dni nie jadłam , wciaż spominałam.
Nagle usłyszłam pukanie.
Ty: wynocha. - powiedziałam zachrypniętym głosem i położyłam głowę na poduszcę.
Bez proszenia ktoś wszedł , nie podnosiłam głowy , za bardzo byłam słaba.
Zayn: to ja... - powiedział cicho.
Z ostatnich moich sił podniosłam się i spojrzałam na niego
Ja: Czego chcesz?! Nie masz nic tutaj po tobie !
Zayn: T.I , ty miałaś rację , ale to nie ona tylko ja...
Ja : jak to?
Zayn: Zrobiłem źle chodząc z dziewczyną której w ógóle nie kochałem.. Chciałem o tamtej zapomieć którą kocham od podstawówki.
Ja: Mogłeś mi powiedzeć pomogła bym Ci jej szukać...
Zayn: Ale ja ją znalazłem w ciaż ją mam przy sobie , ona nie odzywała się do mnie przez 3 dni, bałem się ze ją straciłem i chcę Ci powiedzić że to Ciebie kocham t.i .. - powiedział zbliżając się do mnie aby mnię pocałować. Widziałam w jego oczach iskierki.
*pocałował mnię , odałam pocałunek*
-Tak mocno Cię kocham - powiedział to, po czym położył się obok przytulając mnie .
Podoba się ?
poniedziałek, 3 czerwca 2013
#6
Imagin z Liam'em / Szcześliwy.
Piosenka : klik ♥
*bip bip bip*
O nie - mruknełam przewróciłam się na drugi bok a telefon wciaż dzwonił. Patrze na godzinę 4h rano .
Boże kto dzwoni o 4 rano !! - Krzyknełam . Wziełam telefon , nie patrzać na numer odebrałam
Halo?! - Powiedziałam zachrypłym głosem
Liam : No czee-eść t.i proproszę Cię przyjdz po mnie , reresztę Ci powiem w drodzę..
Ja : Ale Liam co się stało , już lecę. Ubrałam bluzę brata i wyszłam z domu.
Hm napewno jest w parku - powiedziałam sama do siebie.
Biegłam z całych sił , spojrzałam na cały park nikogo , żadnej żywej duszy.
Może jezioro , tak napewno! - powiedziałam w myślach.
Od parku aż do jeziora miałam 5 min , zaczełam biec. Przy jeziorku , był tam on , sam . Nikogo nie było .. Przybliżyłam się , usiałam obok. W ugóle mnie nie zauważył , patrzałam na niebo.
Liam : Ona mnie żuciła. - odrócił się w moją stronę. Miał oczy pełne łez i te czerwone poliki. Jak nie cierpiałam gdy on płakał. Jednym rychem przytuliłam go poniewasz wiedziałam że tego potrzebował.
Ja : Liam , ile razy Ci mówiłam ona nie jest warta twoich łez , ona tylko się tobą bawiła bo jesteś sławny... Ile razy jej wybaczałeś i byliście znowu razem? Ile?!
Liam : Wiem to , mówiłaś mi to nie raz , a ja Cię nie suchałem z drugej strony miałaś rację ale miłość zasłania oczy..
Ja : Pamiętaj że możesz znaleść lepsza.. - Tak naprawdę kocham się w Liam'e już 2 lata ale nigdy mu tego nie powiedziałam , jestem niby silna ale przy nim czyje się inna, wolna . Chciałam zawsze być jego ksieżniczką , nie chcę już żeby cierpiał , gdy on cierpi moje serce krwawi..
Liam : Ja chyba ją znalazłem..
Ja : Cieszę się . *zrobiłam fałszywy uśmiech*
Liam : Ona zawsze była przy o mnie w trudnych sprawach , to ją kocham bałem się jej to powiedzieć ale chyba teraz nie poniewasz już jej to teraz powiedziałem
Ja: Liam o kim ty mówisz?
Liam : O Tobie T.I , to ty zawsze byłaś przy mnie , wiem że czujesz to samo co ja to Ciebie .. Gdybyś mnie nie kocha nie przyszła byś tutaj...
Ja: Liam...
Liam: Nic nie mów. - Zbliżał się do mojej twarzy , czułam już jego oddech na ustach , bez wahania wbił się w moje usta , odzajemniłam pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się.
Liam : Czy Zost...
Ja: Tak , Liam a teraz nie trać słów tylko pocałuj mnie - powiedziałam przerywając mu.
Po sekundzie , wbił znowu swoje usta w moje.
The end
I jak ?
/Lexx
sobota, 1 czerwca 2013
#5
Imagin smutny z Zayn'em
Czytaj z tym : klik ♥
_______________________________
~*~
Wprowadziliśmy się do nowego mieszkania , nie chcieliśmy mieszkać już z chłopakami , zaczełam wyciagać talerze,łyżki i widelce . Usłyszałam jak dzwoni komórka Zayn'a w tym samym czasie zaczeło mnie coś kuć w sercu, strasznie bolało.
Ty : Zayn , zayn , ZAAAYN!!
Gdy on się odrócił , zemdlałam .
* perspetkywa Zayn'a*
Przybiegłem do niej jak najszybciej i zadzwoniłem na pogotowie , po parenaście minutach przyjechali , wzieli ją i mnie . Cały czas trzymałem ją za rękę. Wzieli ją na obserwację. Przez te całe zdarzenie , byłem odcięty od tego świata nie zwracałem uwagi na nic. Po kilku godzinach przyszedł lekarz .
Lekarz : Pan Malik?
Zayn : Tak , i co już wiecie co z T.I? - pytałem łamiącym się głosem
Lekarz : trudno to powiedzieć , ale jej serce jest słabe i potrzebuje dawcy. Damy jej 'Bip' który powiadomi jej o dawcy.
Zayn : dziękuje , mogę do niej wejść?
Lekarz : tak proszę , sala numer 69. W duchu pomyślałem o Hazz'ie... Ale martwie się T.I , ona przeciesz ma tylko 22 lata i już serduszko słabe...
Z rozmyśleń wyrwał mnie jej głos
*perseptywa T.I*
Ja : Cześć kochanie - powiedziałam słabym głosem .
Zayn : Cześć kotku , jak się masz?
Ja: Boli mnie głowa od leków , ale radzę sobie.
Zapadła cisza
Zayn: wiesz .. Co Ci jest?
Ja: Tak, lekarz mi powiedział no cóż choroba przeszła na mnie , mój dziadek ją miał i zmarł gdy miał 34 lata...
Zayn : Ale ty nie , uwierz że nawet ja będe szukać dawcy tylko dla Ciebie.
Ja : Dziękuje.
Zayn : Ja tutaj będę a ty odpocznij. *pocałował mnie w usta*
*Perspektywa Zayn'a*
Kurcze nawet nie zadzwoniłem do chłopaków żeby im to wszystko powiedzieć ! Wziołem z keszeni moją komórke i wybrałem numer Liam'a
Liam: Halo? Zayn coś się stało?
Zayn : Suchaj Liam , zbierajcie się i przyjedzcie do szpitala , t.i leży resztę informacji na miejscu.
Liam : dobrze już jedziemy.
*koniec rozmowy*
Po 10 minutach byli oni przed dzwiami t.i , usiedli na drugim łożki i sie wpatrywali .
Niall : Co jej jest? - Powiedział z łzami w oczach , patrząc na te wszystkie maszyny.
Zayn: Ma poprostu słabe serce i lekarze szukają dawcy.
Zapadła cicha.
Zayn : ale damy rade wierze w to.
Chłopacy : pomożemy wam..
*5 dni potem*
Wyszłam nareście z tego szpitala mogłam być wolna , byłam sama z domu , Zayn'a cały dzień nie było , po chwili usłyszałam jak ktoś w chodzi .
Zayn : Cześć kochanie
Ja: Heeej
Przyszedł do mnie i mnie pocałował .
Zayn : posuchaj mnie teraz kochanie , ja idę i nie wiem kiedy wróce ale jutro będe z tobą nazawsze okej?
Ja: Zayn , dobrze .
Ja : weś moją dłoń , ścisznij ją , po prostu boje się , ale zostań przy mnie nazawsze.
Zayn : Nazawsze , a teraz idz spać bo pózno i pamiętaj co Ci powiedziałem.
Pocałował mnie tak jakby był jego ostatni.
Posuchałam się go i położyłam.
Po kilku godzinach usłyszałam
'bip bip bip *
Zadzwoniłam do mojego lekarza : dzieńdobry tu T.I mój 'bip' zadzwonił dostałam dawcę . Wstałam z łożka i pojechałam do szpitala , od razy wzieli mnie na operację , martwiło mnie że przy mnie nie ma Zayn'a.
Po paru godzinach operacja się udała , wzieli mnie i zawieżli na sale . Po paru godzinach ubudziłam się , byli przy mnie chłopcy ale nie Zayn. Zasnełam znowu obudziałam się po 3 dni. Po 6 dniach wyszłam z szpitala.
Myślałam że Zayn gdzieś wyjechał.
Ogladałam telewizję. Gdy naglę zadzwonił dzwonek , poszłam odwotrzyć zobaczyłam , człowieka był ubrany cały na czarno , podał mi kopertkę , wziełam ją i podziekowałam.
Bez zatanowienia wziełam kopertę i ją otworzyłam :
T.i , jeśli napewno to czytasz to chyba operacja sie udała , z tobą przeżyłem najpiekniejsze momenty mojego życia, 5 lat z tobą były najcudowniejsze. Gdy się dowiedziałem że mogę być dawcą pomyślałem że bedzie Ci lepiej , będe przy tobie zawsze , byłaś zawsze moim oczkiem w głowie. Jesteś moja , i teraz jestem w tobie na zawsze , moim duchem będe Cię prowadzić na dobrą drogę, i ostrzegał .
Kocham cię , i jak Ci pobiecałem będę z tobą nazawsze.
Gdy to przeczytałam , pobiegłam na cmentarz , szukałam jego grobu gdy już go znalazłam spadłam na kolana .
Ja : Zayn , czemu? Czemu ty? Mogłeś poczekać ja bez ciebie nie dam rady.- Łzy spływały mi aż do szyi , płakałam jak dziecko. Zawiał wiart i z daleka usłyszłam
'Na zawsze'
The end
I jak ?
Czytasz= kometarz <3
/Lexx
piątek, 24 maja 2013
#4
Z Harrym
Piosenka : klik ♥ jak się skączy REPLAY! <3
Mam nadzieje że się spodoba ! Xx
~*~
*flash back*
Mama: T.I , idziemy!
Ty: Już idę mamo. Poprawiłaś jeszcze swoje włosy i szłaś w stronę twojej mamy. Wyszłaś na zewnatrz , twoja rodzicielka zamkneła dzwi i szliście w stronę centrum handlowego. Twoja mama się zaręczyła kilka miesięcy temu a za tydzień jest ślub , więc musiałaś kupić sobie sukienkę. .
Ty: Mamooo , przeciesz ja mogę nawet w spodniach iść to też elegancko!
Mama: Nie t.i , musisz wygladać jak księżniczka .
Ty: mtaa...
Weszliście do pierwszego sklepu , i zobaczyłaś idealną sukienka poszłaś w jej stronę i szukałaś twojego rozmiaru.
Ty: Znalazłam -wykrzyknełaś , każdy był odwrucony w twoją stronę szepnełaś nieśmiałe 'przepraszam' i poszłaś ja przymierzyć. Zajęłaś kabine i ją przymierzyłaś , była idealna. Wyszłaś z kabiny i szłaś w stronę kasierki , w połowie drogi ktoś Ciebie strącił i spadłaś na podłogę.
Ty: Możesz trochę uważać , a nie chodzisz jak jakaś ciota.
On: Prze.przepraszam. *podał Ci rękę żebyś się podniosła *
Ty: Ok , przepraszam ale się śpieszę.
On: Poczekaj , powiedz tylko twoje imię...
Ty: T.I
I poszłaś w stronę kasierki , gdy już kupiłaś twoja wymażoną sukienkę , pojechaliście do domu. Cały dzień męczyła Cię jego pytanie. Po co mu to ? Sama nie wiem... On był taki piękny jego oczy hipnozowały lepiej niż narkotyki i jego uśmiech ..
Ach...
~*~
Dzień ślubu.
Wciaż nie możesz zapomieć o poznanym chłopaku z sklepu.. Twoja mama chodzi zabiegana , jest już 11h a ty jeszcze w piżamie , poszłaś wziąść długą kompiel , umalowałas się i ubrałaś własnie tą sukienkę ; http://24.media.tumblr.com/caffc5ba326086b4869d8de181e2a16b/tumblr_mj9nuiUOOR1ra7arao1_400.jpg a włosy zrobiłaś tak : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfPEdjwQx2QAFt6z3yACTcTOZXv2q0QhymE4s3hzG0dDpLamP6bYSxE5gChaEmzYRzXNUJVrBSPY9tczLE0ZwFPGKpEGUPyg6O7fN60vMnbZRq8s6oN-lRza4bVC9xZtE77ssLujNWkpDE/s1600/modne-fryzury-na-sylwestra.jpg . Wyszłaś z łazienki , skierowałaś się do wejścia . Biała limuzyna zabrała Ciebie i mamę do kościoła . Jeszcze nigdy po smierci twojego taty nie widziałaś tak szcześliwej . Cieszysz się.
W kościele jak zawsze , pare ludzi płakało , nawet ty się wzruszyłaś . Po kościele pojechaliście do sali nad morzem , były tam ogromnę namioty , ogniska , zespół . Było pięknię . Po zjedzeniu , poszłaś się przejść po plazy . Kochasz zachody słonca ... Ktoś szedł za tobą pochwili odwrociłaś się i zobaczyłaś właśnie go.
Ty: co ty ty tutaj robisz?
On: T.I ?! No jestem na ślubie , wynajeli nasz zespół , One direction znasz?
Ty : Nie , nie sucham pop'u albo r&'mb jak tam się to nazywa.
On : Aha , oh przepraszam jestem Harry i pięknie wyglądasz .. *usmiechnal sie*
Ty: Miło cię poznać Harry, i bardzo Ci dziekuję . *zarumienilaś się*
Gadaliście tak z parę dobrych 3h,dużo o nim się dowiedziałaś zresztą on o tobie też . W pewnej chwili Lokers wział Cię za rękę. Harry : T.I , mogę się coś Ciebie zapytać?
Ty; No pewnie, mów! *uśmiechnełaś się nieśmiało*
Harry: No więc .. Wierzysz w miłość od pierwszego wejżenia?
Ty: Nie wierzyłam ale gdy go zobaczyłam , on miał coś takiego w sobie że nie mogłam przez niego spać , wciąż myślałam o nim i pragnełam go znowu spodkać .
Harry posmutniał.
Harry: to już kogoś kochasz ... Ej suchaj ja muszę już iść. Wstał i chciał już iść , pociągnełaś go lekko za nargarstek przyciagnełaś i pocałowałaś.
Ty; Ten 'on' własnie jest tutaj i go pocałowałam .
On się usmiechał i pocałował ponownie.
The end
I jak ?
sobota, 18 maja 2013
#3
Piszę go w nocy więc są prawdopodobnie błędy :$$.
___________________________________
Smutny z Liam'em.
Piosenka : klik
~*~
Najpiękniejszy dialog...
~*~
-Kocham Cię - szepnął.
-Wykrzycz to całemu swiatu - odpowiedzialam.
Zblirzył się do mnie i wyszeptał do ucha : Kocham cię.
-Miało to być dla całego świata , nie dla mnie.
-Ty jesteś całym moim światem.
*pocalowałam go*
~*~
Łzy spływały mi po moich różowych od chłodu policzkach.
Pewnie się zastanawiacie o kogo chodzi i dlaczego? Opowiem wam od początku.
~*~
*ding dong*
-Juuuuż idę !! - krzyknełam schodzą. z schodów.
Otworzyłam dzwi zobaczyłam mojego najlepszego przyjaciela Liam'a.
-Cześć piękna ! Wow pięknie wyglądasz ! *pocałowal mnie w polik*
-Dziekuję *razumieniłam się*
-To co idziemy?
-No pewnie!
Szliśmy nad jezioro , było koło 18h więc nikogo już nie było . Czemu tam szliśmy? Była to nasza rocznica przyjaźni znamy się już 10 lat i właśnie tutaj się poznaliśmy.
Gdy już dotarliśmy usiedliśmy na trawie , i patrzyliśmy na zachodące słonce . Nie potrzebowaliśmy rozmowy. Rozmawialiśmy myślami , nie potrzeba nam słow żeby rozmawiać .
-T.I? - powiedział niepewnie.
-Tak? - odpowiedziałam uśmiechając się .
- Muszę się do czegoś przyznać...
-Mów śmiało. *usmiechnełam się lekko*
-Więc, zakochałem się w kimś..
- Fajna wiadomość! *zrobiłam fałszywy uśmiech* Z drugiej się cieszyłam a z drugiej nie . Dlaczego? Poniewasz kocham się w Liam'ie już 3 lata. Nie chciałam żeby on należał tylko dla mnie . Przy nim czuję się bezpieczna , mogę być poprostu sobą.
-Więc, nie wiem jak jej to powiedzić...
-Mam pomysł, najpierw ją pocaluj , i potem wyznaj miłość .. Ej suchaj ja muszę się zbierać , przepraszam . Wstałam i chciałam już iść ale Liam złapał mnie za nargastek. Wstał, niebespiecznym ruchem zblizył się do mnie, czułam bicie jego serca , biło szybko. Patrzyliśmy sobie w oczy , szybkim ruchem wbił się w moję usta, odzajemniłam pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się od siebie.
-t.i , kocham cię , już od dawna i wiem że jesteś tą jedyna, zawsze przy tobie czuję się wesoły , wyjątkowy. Po prostu kocham Cię.
W jego oczach widziałam strach i niepewność .
Wiec , zostaniesz moja dziewczyną? - powiedział niepewnie.
Nic nie mowiac , pocałowałam go.
-Taka odpowiedz mi odpowiada ! *usmiechnał się *
~*~
Miniał już rok , po pół roku zaczeło się coś psuć. Zaczął chodzić na imprezy , pić , i wgl nie interesował się mną.
Siedziałam na kapanie ogladając bezsenowne filmy. Chwilę potem usłyszałam jak ktoś rzuca kluczyki na blad .
Liam - pomyslałam.
-Gdzie byleś?
-Co Cię to obchodzi?
-Obchodzi mnie to bo jesteś moim chłopakiem i się o Ciebie martwię.
-A może ja już nie chcę być Twoim chłopakiem?
-Słucham? Podniosłam się i poszłam do niego.
-Powiedz mi to prosto w oczy że już mnie nie kochasz - powiedziałam łamiącym się głosem.
-Nie kocham Cię ! Powiedział dzielnie.
Już nie wyrobiłam i walnełam go . Pobiegłam do góry , zaczełam się pakować , ubrałam mojż skórzaną kurtkę i wyszłam .
Zadzwoniłam do mojego kolegii.
-Harry? Proszę przyjedz po mnie proroszę.
-Co się stało?Już jadę !
Po niecałych 5 min on już był , wział moje walizki i bez słowa zaprowadził do samochodu . Całą drogę nie gadaliśmy , płakałam, nie mogłam wytrzymać psychicznie.
Gdy już byliśmy , Harry wział mnie za rękę i zaprowadził do domu .
-Co jest piękna? Powiedział zatroskanym głosem.
-Liam, Liam mi mi powiedział żżee mnie już mnie nie kocha!
-Jak to ? Ja mu dam , jak moza tak Ciebie traktować ?!
-Haharry nie nie rób nic mumu, proszę . - powiedziałam błagającym głosem patrzac w jego zielone oczy.
-Dobrze , nie matrw sie tym dupkiem.
-Suchaj , ja wezmę prysznic i pójdę spać na kanapę.
Poszłam sie wykąpać ubrałam się w moja piżams i zeszłam na dół , Harry właśnie robił pościel.
-Dziekuję ale nie trzeba było mogłam tylko koc i tyle.
-Nie ja śpie na kanapie a ty na moim łóżku .
-Alle harry.
-żadne ale *usmiechał się*
Zaprowadził mnie , przykryłam się.
-Dobranoc , śnij dobrze ksieżniczko. *pocałował mnie w czoło* Odeszedł.
-Harry? Spij ze mną, nie jestem przyzwyczajona to spania sama...
Harry położył się obok mnie i się do niego przytuliłam .
Rano ubudziłam się poniewasz wyczuwałam jedzenie . Zeszłam na dół.
-Dzieńdobry i jak się spało?
-Znakomicie , dziękuje.
Po chwili ktoś dobijał się do dzwi.
-Kto to?
-Nie wiem, zostań tu ja zobacze.
-Gdzie ona jest?
-Najpierw przemyśl co jej zrobileś !
-Ja ją kocham , naprawdę kocham ! T.I zrozum.
Popatrzałam sięna niego.
-Nie Liam, już do Ciebie nie wrócę . Po tych słowach wyszedł bez słowa .
Razem z Harrym poszliśmy obejrzeć horror było po 22h . Nagle ktoś dzwonił do Harry'ego.
-Halo?
-Dobrze , rozumiem już jedziemy.
-Co jest Harry? - powiedziałam niepewnie.
-Znaleleżli ciciało Lililliam..
-Co?!
Wybiegłam na dwór, Hazza razem ze mną wsiedliśmy do samochodu i jechaliśmy na polcje.
Gdy juzdotarliśmy , policja nas przepytała i dała mi pewien list znaleziony w kurtce Liam'a.
Otworzyłam go i zaczełam czytać :
T.I jeśli teraz czytasz ten list to znaczy że już mnie nie ma na tym ochydnym świecie , naszczeście ! Chcę Cię przeprosić że powiedziałem Ci że Cię nie kocham! To nie prawda! Byłem podpływem narkotyków , tak nakotyków dlaczego? Nie dawałem rady, za dużo tras i pracy. Bardzo Cię przepraszam, chcę Ci powiedzieć że teraz będę przy tobie zawsze , będę twoim aniołem stróżem , Gdy zobaczysz pierwszą gwiazkę która będzie najbardziej świecieć będę to ja . Jeśli tylko pomyślisz o mnie będę tusz przy tobie trzeba tylko pomyslić . Obiecuję. Jeszcze raz Cię przepraszam xx .
Liam.
Gdy przyczytałam ten list , rzuciłam go i pobiegłam do naszego miejsca. Usiadłam nad jeziorem . Patrząc na niebo , pierwsza gwiazdka. Poczułam wiatr 'Obiecuję' Spojrzałam na falę które obijały się o kamienie.
~*~
Mineło już 3 lata , urodziłam pięknego synka , kogo ? Liam'a po 4 miesięcach dowiedziałam się że jestem w ciaży . Jestem z Harrym , on zaakceptował dziecko. Kocham go ale nie tak bardzo jak Liam'a. Dzisiaj przyszłam nad jezioro , jego rocznica śmierci . Usiadłam na trawie.
Obiecuje - szepnełam .
The end
I jak? Podoba się? :3
-Lexie
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




