piątek, 24 maja 2013

#4

Z Harrym
Piosenka : klik ♥ jak się skączy REPLAY! <3 
Mam nadzieje że się spodoba ! Xx


Czy wieże w miłość od pierwszego wejrzenie ? Pff pewnie że nie ale od kilku dnii myślałam nad tym , doszłam do wniasku że on własnie zmienił moje zdanie , tak pragnę go znów zobaczyć... 

~*~ 
*flash back* 
Mama: T.I , idziemy! 
Ty: Już idę mamo. Poprawiłaś jeszcze swoje włosy i szłaś w stronę twojej  mamy. Wyszłaś na zewnatrz , twoja rodzicielka zamkneła dzwi i szliście w stronę centrum handlowego. Twoja mama się zaręczyła kilka miesięcy temu a za tydzień jest  ślub , więc musiałaś  kupić sobie sukienkę. . 
Ty: Mamooo , przeciesz ja mogę nawet w spodniach iść  to też elegancko! 
Mama: Nie t.i , musisz wygladać jak księżniczka .
Ty: mtaa... 
Weszliście  do pierwszego sklepu , i zobaczyłaś  idealną sukienka poszłaś w jej stronę i szukałaś twojego  rozmiaru. 
Ty: Znalazłam -wykrzyknełaś  , każdy był odwrucony w twoją stronę szepnełaś  nieśmiałe  'przepraszam' i poszłaś ja przymierzyć.   Zajęłaś  kabine i ją przymierzyłaś   , była idealna. Wyszłaś z kabiny i szłaś w stronę   kasierki , w połowie  drogi ktoś Ciebie strącił i spadłaś  na podłogę.
Ty: Możesz  trochę uważać , a nie chodzisz jak jakaś ciota.
On: Prze.przepraszam. *podał Ci rękę żebyś  się podniosła * 
Ty: Ok , przepraszam ale się śpieszę. 
On: Poczekaj , powiedz tylko twoje imię... 
Ty: T.I 
I poszłaś   w stronę kasierki , gdy już  kupiłaś  twoja wymażoną  sukienkę  , pojechaliście do domu. Cały dzień męczyła  Cię  jego pytanie. Po co mu to ? Sama nie wiem... On był taki piękny  jego oczy hipnozowały  lepiej niż narkotyki i jego uśmiech .. 
Ach... 

~*~ 
Dzień ślubu. 
Wciaż nie możesz zapomieć  o poznanym chłopaku  z sklepu.. Twoja mama chodzi  zabiegana , jest już 11h a ty jeszcze w piżamie  , poszłaś wziąść długą kompiel , umalowałas się i ubrałaś własnie tą sukienkę ; http://24.media.tumblr.com/caffc5ba326086b4869d8de181e2a16b/tumblr_mj9nuiUOOR1ra7arao1_400.jpg a włosy zrobiłaś  tak : https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgfPEdjwQx2QAFt6z3yACTcTOZXv2q0QhymE4s3hzG0dDpLamP6bYSxE5gChaEmzYRzXNUJVrBSPY9tczLE0ZwFPGKpEGUPyg6O7fN60vMnbZRq8s6oN-lRza4bVC9xZtE77ssLujNWkpDE/s1600/modne-fryzury-na-sylwestra.jpg . Wyszłaś  z łazienki , skierowałaś się do wejścia . Biała limuzyna zabrała Ciebie i mamę do kościoła . Jeszcze nigdy po smierci twojego taty nie widziałaś tak szcześliwej  . Cieszysz  się.
W kościele  jak zawsze , pare ludzi płakało  , nawet ty się wzruszyłaś . Po kościele  pojechaliście  do sali nad morzem , były tam ogromnę namioty , ogniska , zespół . Było pięknię . Po zjedzeniu , poszłaś się przejść  po plazy . Kochasz zachody słonca ... Ktoś szedł za tobą pochwili odwrociłaś się i zobaczyłaś właśnie  go. 
Ty: co ty ty tutaj robisz? 
On: T.I ?! No jestem na ślubie  , wynajeli nasz zespół , One direction znasz? 
Ty : Nie , nie sucham pop'u albo r&'mb jak tam się  to nazywa.
On : Aha , oh przepraszam jestem Harry i pięknie wyglądasz .. *usmiechnal sie* 
Ty: Miło cię poznać  Harry, i bardzo Ci dziekuję . *zarumienilaś się* 
Gadaliście tak z parę dobrych 3h,dużo o nim się  dowiedziałaś zresztą  on o tobie  też . W pewnej chwili Lokers wział Cię za rękę. Harry : T.I , mogę  się coś Ciebie zapytać? 
Ty; No pewnie, mów! *uśmiechnełaś  się nieśmiało* 
Harry: No więc .. Wierzysz w miłość od pierwszego wejżenia? 
Ty: Nie wierzyłam ale gdy go zobaczyłam  , on miał  coś takiego w sobie że nie mogłam  przez niego spać , wciąż myślałam o nim i pragnełam  go znowu spodkać .
Harry posmutniał.
Harry: to już kogoś  kochasz ... Ej suchaj ja muszę  już iść.  Wstał  i chciał  już iść  , pociągnełaś go lekko za nargarstek przyciagnełaś i pocałowałaś. 
Ty; Ten 'on' własnie jest tutaj i go pocałowałam .
On się usmiechał  i pocałował ponownie.

The end 

I jak ? 
/Lexxie

sobota, 18 maja 2013

#3

 Piszę go w nocy więc są prawdopodobnie błędy :$$. 
___________________________________

Smutny z Liam'em.

Piosenka : klik

Pamiętam - szepnełam. Siedziałam na trawie , połowa lata , nad jeziorem. Pamiętam wszystko co sięwydarzyło.

~*~ 
Najpiękniejszy dialog... 

~*~
-Kocham Cię - szepnął. 
-Wykrzycz to całemu swiatu - odpowiedzialam.
Zblirzył się do mnie i wyszeptał do ucha : Kocham cię.
-Miało to być dla całego  świata , nie dla mnie.
-Ty jesteś  całym moim światem.
*pocalowałam go* 

~*~ 
Łzy spływały  mi po moich różowych od chłodu  policzkach.
Pewnie się  zastanawiacie o kogo chodzi i dlaczego? Opowiem wam od początku.

~*~ 
*ding dong* 
-Juuuuż idę  !! - krzyknełam schodzą.  z schodów.
Otworzyłam dzwi zobaczyłam mojego najlepszego przyjaciela Liam'a. 
-Cześć piękna  ! Wow pięknie wyglądasz ! *pocałowal mnie w polik*
-Dziekuję *razumieniłam się*
-To co idziemy? 
-No pewnie! 

Szliśmy nad jezioro , było koło 18h więc nikogo już nie było . Czemu tam szliśmy? Była to nasza rocznica przyjaźni  znamy się już  10 lat i właśnie tutaj się  poznaliśmy. 
Gdy już dotarliśmy  usiedliśmy  na trawie , i patrzyliśmy  na zachodące  słonce . Nie potrzebowaliśmy rozmowy. Rozmawialiśmy myślami , nie potrzeba nam słow  żeby rozmawiać . 
-T.I? - powiedział niepewnie.
-Tak? - odpowiedziałam uśmiechając  się . 
- Muszę się do czegoś przyznać... 
-Mów śmiało. *usmiechnełam się lekko* 
-Więc, zakochałem się w kimś..  
- Fajna wiadomość! *zrobiłam fałszywy  uśmiech* Z drugiej się cieszyłam  a z drugiej nie . Dlaczego? Poniewasz kocham się w Liam'ie już 3 lata. Nie chciałam żeby on należał tylko dla mnie . Przy nim czuję się bezpieczna , mogę  być poprostu sobą. 
-Więc, nie wiem jak jej to powiedzić... 
-Mam pomysł, najpierw ją pocaluj , i potem wyznaj miłość .. Ej suchaj ja muszę  się zbierać , przepraszam . Wstałam i chciałam już iść ale Liam złapał  mnie za nargastek. Wstał, niebespiecznym  ruchem zblizył się do mnie, czułam bicie jego serca  , biło szybko. Patrzyliśmy  sobie w oczy , szybkim ruchem wbił się  w moję usta, odzajemniłam pocałunek.  Po chwili oderwaliśmy się  od siebie.
-t.i , kocham cię , już  od dawna i wiem że jesteś  tą jedyna, zawsze przy tobie czuję  się wesoły , wyjątkowy.  Po prostu kocham Cię. 
W jego oczach widziałam strach i niepewność . 
Wiec , zostaniesz moja dziewczyną? - powiedział niepewnie.
Nic nie mowiac , pocałowałam go.
-Taka odpowiedz mi odpowiada ! *usmiechnał się * 

~*~ 
Miniał już  rok , po pół roku zaczeło się coś psuć. Zaczął chodzić  na imprezy , pić  , i wgl nie interesował się mną. 
Siedziałam  na kapanie ogladając  bezsenowne  filmy. Chwilę potem usłyszałam  jak ktoś  rzuca kluczyki na blad . 
Liam - pomyslałam.
-Gdzie byleś? 
-Co Cię to obchodzi?
-Obchodzi mnie to bo jesteś  moim chłopakiem  i się  o Ciebie martwię.
-A może  ja już nie chcę być Twoim chłopakiem? 
-Słucham? Podniosłam  się i poszłam do niego.
-Powiedz mi to prosto w oczy że już mnie nie kochasz - powiedziałam łamiącym  się  głosem.
-Nie kocham Cię ! Powiedział dzielnie.
Już nie wyrobiłam i walnełam go . Pobiegłam  do góry  , zaczełam się pakować  , ubrałam mojż skórzaną  kurtkę  i wyszłam . 
Zadzwoniłam  do mojego kolegii.
-Harry? Proszę przyjedz po mnie proroszę.
-Co się stało?Już jadę  !
Po niecałych  5 min on już był , wział moje walizki i bez słowa zaprowadził do samochodu . Całą  drogę  nie gadaliśmy , płakałam, nie mogłam wytrzymać  psychicznie.
Gdy już byliśmy  , Harry wział mnie za rękę i zaprowadził do domu .
-Co jest piękna? Powiedział zatroskanym głosem.
-Liam, Liam mi mi powiedział żżee mnie już mnie nie kocha! 
-Jak to ? Ja mu dam , jak moza  tak  Ciebie traktować  ?! 
-Haharry nie nie rób nic mumu, proszę . - powiedziałam błagającym  głosem patrzac  w jego zielone oczy. 
-Dobrze , nie matrw sie tym dupkiem. 
-Suchaj , ja wezmę prysznic i pójdę  spać  na kanapę.
Poszłam  sie wykąpać  ubrałam się  w moja piżams  i zeszłam  na dół , Harry właśnie  robił  pościel.
-Dziekuję  ale nie trzeba było  mogłam tylko koc i tyle.
-Nie ja śpie  na kanapie a ty na moim łóżku .
-Alle harry.
-żadne ale *usmiechał się*  
Zaprowadził  mnie , przykryłam się. 
-Dobranoc , śnij dobrze ksieżniczko. *pocałował mnie w czoło* Odeszedł.
-Harry? Spij ze mną, nie jestem przyzwyczajona to spania sama...
Harry położył  się  obok mnie i się do niego przytuliłam . 
Rano ubudziłam się  poniewasz wyczuwałam  jedzenie . Zeszłam  na dół. 
-Dzieńdobry  i jak się spało?
-Znakomicie , dziękuje.
Po chwili ktoś dobijał się  do dzwi.
-Kto to?
-Nie wiem, zostań  tu ja zobacze.

-Gdzie ona jest?
-Najpierw przemyśl  co jej zrobileś !
-Ja ją kocham , naprawdę  kocham ! T.I zrozum.
Popatrzałam sięna niego.
-Nie Liam, już do Ciebie nie wrócę . Po tych słowach wyszedł bez słowa . 
Razem z Harrym poszliśmy  obejrzeć  horror było po 22h . Nagle ktoś dzwonił do Harry'ego.
-Halo? 
-Dobrze , rozumiem już jedziemy.
-Co jest Harry? - powiedziałam niepewnie.
-Znaleleżli  ciciało  Lililliam.. 
-Co?! 
Wybiegłam na dwór, Hazza razem ze mną  wsiedliśmy  do samochodu i jechaliśmy  na polcje.
Gdy juzdotarliśmy  , policja nas przepytała  i dała mi pewien list znaleziony w kurtce Liam'a. 
Otworzyłam  go i zaczełam  czytać : 

T.I jeśli  teraz czytasz ten list to znaczy że już  mnie nie ma na tym ochydnym świecie  , naszczeście ! Chcę Cię przeprosić  że powiedziałem Ci że Cię  nie kocham! To nie prawda! Byłem podpływem narkotyków  , tak nakotyków  dlaczego? Nie dawałem rady,  za dużo  tras i pracy. Bardzo Cię przepraszam, chcę  Ci powiedzieć że teraz będę  przy tobie zawsze , będę twoim aniołem  stróżem ,  Gdy zobaczysz pierwszą gwiazkę która będzie najbardziej świecieć  będę  to ja . Jeśli tylko pomyślisz  o mnie będę tusz przy tobie trzeba tylko pomyslić  . Obiecuję. Jeszcze raz Cię  przepraszam xx .

                                 Liam.

Gdy przyczytałam  ten list , rzuciłam go i pobiegłam  do naszego miejsca. Usiadłam  nad jeziorem . Patrząc na niebo , pierwsza gwiazdka. Poczułam wiatr 'Obiecuję' Spojrzałam  na falę które obijały  się  o kamienie.

~*~ 
Mineło  już 3 lata , urodziłam  pięknego  synka , kogo ? Liam'a po 4 miesięcach  dowiedziałam  się  że jestem w ciaży . Jestem z Harrym , on zaakceptował  dziecko. Kocham go ale nie tak bardzo jak Liam'a. Dzisiaj przyszłam nad jezioro , jego rocznica śmierci . Usiadłam  na trawie.

Obiecuje - szepnełam . 

The end 

I jak? Podoba się? :3



-Lexie

piątek, 17 maja 2013

#2

Hejo! Jak tam u was? ^__^ U mnie wszystko w porządku jak na razie :33!
Miłego czytania.
___________________________________
Z Lou.


Szłam ciemnymi uliczkami, tylko żeby zobaczyć mojego ukochannego. Jesteśmy razem już 3 lata ale nie jesteśmy jeszcze zaręczeni. Czemu? Nie wiem sama . Pragnę tego jak najbardziej. Wiem że to ten jedyny. Weszłam do budynku , zobaczyłam kartkę. Podniosłam ją było na niej napisane : 'Jedz aż na ostatnie piętro potem zobaczysz tam schody wejdz na nie one doprowadzą Cie na dach budynku.
Boże co on wyprawia - pomyślałam. Wziełam windę,gdy byłam w windzie spojrzałam w lustro , umalowałam jeszcze raz usta czerwoną szminką i wyszłam. Szłam po schodach. Gdy je otworzyłam, zobaczyłam całe 1D , moją mamę i rodzine Louis'a mojego chłopaka.
Co się tu dzieje?! - pomyslałam.
Louis : Dobrywieczór kochanie! *uśmiechnął się* 
Ja : Dobrywieczór wszystkim.. Co wy tutaj robicie ? - powiedziałam niepewnym głosem. Louis podszedł do mnie wziął mnie za ręke , zaprowadził mnie bliżej gości.
Louis : Wiec kochanie , jesteś dla mnie najważniejsza ale chcę coś zmienić.. Nic nie odpowiedziałam.
Wiec .. Jak to mówiłem chcę coś w tobie zmienić! *uśmiechnął się*
Ja: To już Ci się tobie nie podobam?! 
Louis: Nie.. Posuchaj proszę mnie do końca. Chce zmienić twoje nazwisko na Tomlinson. Wiec .. Niall żuć mi pudełko!! - krzyknął Lou'.
Niall żucił pudełko ale wypadło za barierę Lou się  rzucił żeby ją złapać . Zaszokowana stałam w miejscu , czułam jak pojedyncze łzy lecą wzdusz moich różowych policzków ,  zbliżyłam się nie pewnie do bramki społżałam w dół. Co zobaczyłam? Wielkie serce Przy nim napisane na wielko 'Will you marry me?' Było to przypiękne. A na sercu leżał Louis , krzyknełam głośne 'Tak' i żuciłam się. Spadłam obok Lou i go pocałowałam.
-To było idealne - powiedziałam patrząc mu w oczy.
-Poniewasz ty jesteś moim ideałem. *pocałował mnie* i waszyscy zaczeli bić brawa. 

The end.
I jak? Podoba się? ^__^




- Lexie

czwartek, 16 maja 2013

#1

Pierwszy imagin będzie z Harry'm :3.

Piosenka - klik ♥ 

Usiadłam obok wiśniowego dzewa, połowa wiosny.. Ubrana w czarne rurki , białą bluzkę i czerwoną bluze.Myślałam , nad tym co się właśnie stało w moim życiu. Bardzo to przyżyłam ale nie mogę się pozbierać ten ból  co rozrywał  mnie od środka . Już tak nie mogłam. Było po 22h nie bałam się chodzić sama o tej porze , bo niby co mi mogą zrobić?Wyciagnełam z czarnej torby malutka rzecz ale się cieszyłam jak małe dziecko które właśnie dostało lizaka. Czym była ta rzecz? Żyjetka. Nie jestem jakąś psychopatka albo coś  tylko jestem typem człowieka który nie może się pozbierać  , rozglądałam się dookoła.
-Nikogo nie ma. Szepnełam.
Przyłożyłam leciutko rzecz do mojej skóry czułam już ten dreszcz który zawsze tak robił gdy dotykałam coś zimnego .. Gdy tylko chciałam przejechać po mojej skórze pełnej gęsiej skórki  usłyszlam głos : 
- Myślisz że każde posunięcie żyletką po twojej ręce Ci pomoże - pomoże Ci zapomnieć. Jesteś w błędzie. Ta blizna, którą sobie stworzysz na ręce, zostanie z tobą na długo, nie zniknie po 3 dniach czy miesiącach. Zostanie i codziennie będzie Ci przypominać o tym wszystkim. Więc czy warto z ręki robić sobie pamiętnik?
Podszedł do mnie , wziął żyletkę  i ją wyrzucił. Ja zachiptozowana tym co mi właśnie powiedział , poczyłam  tylko jak po moich policzkach lecą pojedyncze lzy. 
On ma racje - pomyslałam.
-Wiec warto ? Proszę zaufaj mi i powiedz mi czemu to robisz?! 
Powiedział chłopak w lokach.
-ja ja nie mogę... - Odpowiedziałam jękając się. 
-zaufaj mi. -powiedział i złapał mnię  za rękę. 
-Gdy miałam  12 lat , moja mama zmarła  na raka , moj tata względu na to upuscił mnie i dał do domu dziecka , po moich 18lat zamieszkałam z moim 'chłopakiem' byliśmy 2  lata oddałam mu się cała on się  tylko ze mną zabawił i mnię żucił . I teraz jestem tutaj , sama bez nikogo. I nie mogę sie pozbierać. Moje życie jest bezsensu. -Teraz już płakałam jak dziecko. 
Lokers tylko mnie przytulił i gladził mi plecy. Czułam się przy nim bezpiecznie lekko bałam się  , ale zrozumiałam że to dobry chlopak. 
-A może zamieszkasz u mnie? 
-Ale jak nie mogę. 
-To żaden  problem dla mnie! A tak wgl jestem Harry , Harry Styles . Usmiechnął się.
-t.i . Uśmiechnełam się  lekko. 
-Wieć choć! Nie proś się  nic Ci nie zrobie. Zachichotał.
- Zaufaj mi. Proszę. Patrzał się w prost na mnię. Nie mam nic do stracenia - pomyślałam.
-Dobrze. 
Wziełaś torbę  i poszłaś  z nim.


*~* 
Mieszkasz już z Hazzą rok zrobiłam dobry wybór. Ja i Lokers jesteśmy razem już 4 miesiące i mam nadzieje że to ten jedyny .. Shhh.

The end.

I jak? Podoba się? 
Moim zdaniem kiepski ... X
Ps: przepraszam za błędy. 
-Lexie 

Pierwszy post ^-^

Wiec , jak mówiłam , będę pisać imaginy o 1D. Będą zawsze ciekawe nie martw się.
Będę pisać 1 albo 2 imagin yna dzień żależy od mojego humoru.

Lubię suchać też metalu i rock'u :33 .

To chyba tyle xx.

- Lexie