Z Niall'em / Taki jakiś XD
Piosenka : klik ♥
Jesteś szalona - powiedział do mnie blondynek.
Ty: Wiem to ale teraz choć , nikt nas nie zobaczy.. - powiedziałaś do niego i wziełaś za rękę. Pobiegliście na stare wesołe miasteczko było one opuszczone od lat nie właczanę. Oglądaliście je przez pare minut.
Ty: Niall , szukamy włączników, ty idzesz w lewo a ja w prawo , okej?
Niall: okej
Ty : raz , dwa , już! - powiedziałaś i szybkim ruchem pobiegłasz szukać włączników. To miasteczko było w okół lasu więc nikt nie wie o tym . Znalazłaś mała butkę, weszłaś do niej zobaczyłaś tam jakieś guzki , właczyłaś je wszystkie naglę właczyła się muzyka, świtła i zaczeły działać karuzely. Wybiegłaś z budki , nie widziałaś Niall'a przestraszyłaś się, pobiegłaś dalej , wołałaś go ale na nic. Usiadłaś na ziemi , miałaś łzy w oczach.
Ty: Niall ! Proszę Cię to nie jest śmieszne wychodz!
Schowałaś twarz w dłonie.
Niall : BUUUUH !! - krzyknął , łaskotając Cię.
Ty: Ty chuju , wiesz jak mnie przestraszyłeś?! To nie jest śmieszne !!
Niall: oj daj spokój .. - powiedział cicho.
Patrzyliście sobie w oczy , w tlę była słychać piosenkę z Disney'a. Nagle przybliżył się do Ciebie i pocałował. Nie byliśie parą ale się kochaliście na wzajem tylko że nikt z was nie miał odwagi wyznać prawdy.
Niall: T.I kocham Cię..
Ty: Wiem to Niall , ja Ciebię też.
*pocałował Cię jeszcze raz*
Wstałaś wziełaś go za rękę .
Ty: Nie marnujcy czasu ! Musimy wszystkie spróbować! Poszliście na różne atrakcje , ale musiało się to skączyć . Policja przyjechała , było słychać syreny.
Niall: shhh... Nic nie mów tylko chodzmy się schować. Posuchałaś się Niall'a i uciekliście przed policją .
Niall: Bo był mój najpiękniejszy dzień z moją piękną dziewczyną.
*pocałowałaś go* i szliście przez ulicę trzemając się za ręke śpiewając.
Podoba się?
/Lexx
czwartek, 20 czerwca 2013
wtorek, 4 czerwca 2013
#7
Zayn/Smutny na koniec szcześliwy.
Piosenka : klik ♥
Zayn: Przeciesz nic się nie zmieniło..
Ja : Ty tylko tak myślisz ale przez to że masz dziewczynę już nie masz czasu dla swojej kumpeli , jeśli jeszcze nią jestem..
Zayn: Czy ty sugerujesz , że za dużo z nią spędzam czasu?! - powiedział podnosząc głos
Ja : Nie , tylko że nie zachowujesz się tak jak kiedyś , ona Cię zmieniła Zayn.. - powiedziałam cichym głosem.
Zayn: T.I, ludzię się zmieniają zresztą ty nie znasz się na miłości nigdy jej nie miałaś.
Ja : Ale wiem że ona zasłania Ci oczy , i to że nie miałam nie zmienia nic ! Teraz mnie straciłeś , nie przychodz do mnie mówiąc 'miałaś rację' - powiedziałam to z łzami w oczach , ubrałam kurtkę i wyszłam z jego mieszkania.
Zajebiście straciłam go.. - powiedziałam w myślach, Zayn'a znałam od postawówki , on był moją pierwszą miłością i nadal uczucie nie znika, on mnie bardzo rani chodząc z Perrie.. Nigdy mu nie mówiłam że go kocham poniewasz nie mam odwagi. Przy dzwiach spadły mi klucze , pozbierałam je i otworzyłam dzwi.
Mama: Dzieńdobry córuś jak tam u Zayn'a?
Tu : Nie mam humoru.. - powiedziałam szybko i pobiegłam do swojego pokoju, zamknełam je i żuciłam się na łożko płacząc.
Po co zrobiłam awanturę , nie trzeba było mu tego mówić , teraz napewno mówi sobie że jestem zazdrosna. Ale to nie tak, znaczy jestem nie będe ukrywać. Dobrze że są wakacje , bo bym nie wyszła jutro do szkoły . Przepłakałam cała noc , myślac o tym co mnie spodkało , przypomiłam sobie nasze pierwszy zabawy , zdjęcia , nocki... A teraz wszystko się zawaliło. Od 3 dni nie jadłam , wciaż spominałam.
Nagle usłyszłam pukanie.
Ty: wynocha. - powiedziałam zachrypniętym głosem i położyłam głowę na poduszcę.
Bez proszenia ktoś wszedł , nie podnosiłam głowy , za bardzo byłam słaba.
Zayn: to ja... - powiedział cicho.
Z ostatnich moich sił podniosłam się i spojrzałam na niego
Ja: Czego chcesz?! Nie masz nic tutaj po tobie !
Zayn: T.I , ty miałaś rację , ale to nie ona tylko ja...
Ja : jak to?
Zayn: Zrobiłem źle chodząc z dziewczyną której w ógóle nie kochałem.. Chciałem o tamtej zapomieć którą kocham od podstawówki.
Ja: Mogłeś mi powiedzeć pomogła bym Ci jej szukać...
Zayn: Ale ja ją znalazłem w ciaż ją mam przy sobie , ona nie odzywała się do mnie przez 3 dni, bałem się ze ją straciłem i chcę Ci powiedzić że to Ciebie kocham t.i .. - powiedział zbliżając się do mnie aby mnię pocałować. Widziałam w jego oczach iskierki.
*pocałował mnię , odałam pocałunek*
-Tak mocno Cię kocham - powiedział to, po czym położył się obok przytulając mnie .
Podoba się ?
poniedziałek, 3 czerwca 2013
#6
Imagin z Liam'em / Szcześliwy.
Piosenka : klik ♥
*bip bip bip*
O nie - mruknełam przewróciłam się na drugi bok a telefon wciaż dzwonił. Patrze na godzinę 4h rano .
Boże kto dzwoni o 4 rano !! - Krzyknełam . Wziełam telefon , nie patrzać na numer odebrałam
Halo?! - Powiedziałam zachrypłym głosem
Liam : No czee-eść t.i proproszę Cię przyjdz po mnie , reresztę Ci powiem w drodzę..
Ja : Ale Liam co się stało , już lecę. Ubrałam bluzę brata i wyszłam z domu.
Hm napewno jest w parku - powiedziałam sama do siebie.
Biegłam z całych sił , spojrzałam na cały park nikogo , żadnej żywej duszy.
Może jezioro , tak napewno! - powiedziałam w myślach.
Od parku aż do jeziora miałam 5 min , zaczełam biec. Przy jeziorku , był tam on , sam . Nikogo nie było .. Przybliżyłam się , usiałam obok. W ugóle mnie nie zauważył , patrzałam na niebo.
Liam : Ona mnie żuciła. - odrócił się w moją stronę. Miał oczy pełne łez i te czerwone poliki. Jak nie cierpiałam gdy on płakał. Jednym rychem przytuliłam go poniewasz wiedziałam że tego potrzebował.
Ja : Liam , ile razy Ci mówiłam ona nie jest warta twoich łez , ona tylko się tobą bawiła bo jesteś sławny... Ile razy jej wybaczałeś i byliście znowu razem? Ile?!
Liam : Wiem to , mówiłaś mi to nie raz , a ja Cię nie suchałem z drugej strony miałaś rację ale miłość zasłania oczy..
Ja : Pamiętaj że możesz znaleść lepsza.. - Tak naprawdę kocham się w Liam'e już 2 lata ale nigdy mu tego nie powiedziałam , jestem niby silna ale przy nim czyje się inna, wolna . Chciałam zawsze być jego ksieżniczką , nie chcę już żeby cierpiał , gdy on cierpi moje serce krwawi..
Liam : Ja chyba ją znalazłem..
Ja : Cieszę się . *zrobiłam fałszywy uśmiech*
Liam : Ona zawsze była przy o mnie w trudnych sprawach , to ją kocham bałem się jej to powiedzieć ale chyba teraz nie poniewasz już jej to teraz powiedziałem
Ja: Liam o kim ty mówisz?
Liam : O Tobie T.I , to ty zawsze byłaś przy mnie , wiem że czujesz to samo co ja to Ciebie .. Gdybyś mnie nie kocha nie przyszła byś tutaj...
Ja: Liam...
Liam: Nic nie mów. - Zbliżał się do mojej twarzy , czułam już jego oddech na ustach , bez wahania wbił się w moje usta , odzajemniłam pocałunek. Po chwili oderwaliśmy się.
Liam : Czy Zost...
Ja: Tak , Liam a teraz nie trać słów tylko pocałuj mnie - powiedziałam przerywając mu.
Po sekundzie , wbił znowu swoje usta w moje.
The end
I jak ?
/Lexx
sobota, 1 czerwca 2013
#5
Imagin smutny z Zayn'em
Czytaj z tym : klik ♥
_______________________________
~*~
Wprowadziliśmy się do nowego mieszkania , nie chcieliśmy mieszkać już z chłopakami , zaczełam wyciagać talerze,łyżki i widelce . Usłyszałam jak dzwoni komórka Zayn'a w tym samym czasie zaczeło mnie coś kuć w sercu, strasznie bolało.
Ty : Zayn , zayn , ZAAAYN!!
Gdy on się odrócił , zemdlałam .
* perspetkywa Zayn'a*
Przybiegłem do niej jak najszybciej i zadzwoniłem na pogotowie , po parenaście minutach przyjechali , wzieli ją i mnie . Cały czas trzymałem ją za rękę. Wzieli ją na obserwację. Przez te całe zdarzenie , byłem odcięty od tego świata nie zwracałem uwagi na nic. Po kilku godzinach przyszedł lekarz .
Lekarz : Pan Malik?
Zayn : Tak , i co już wiecie co z T.I? - pytałem łamiącym się głosem
Lekarz : trudno to powiedzieć , ale jej serce jest słabe i potrzebuje dawcy. Damy jej 'Bip' który powiadomi jej o dawcy.
Zayn : dziękuje , mogę do niej wejść?
Lekarz : tak proszę , sala numer 69. W duchu pomyślałem o Hazz'ie... Ale martwie się T.I , ona przeciesz ma tylko 22 lata i już serduszko słabe...
Z rozmyśleń wyrwał mnie jej głos
*perseptywa T.I*
Ja : Cześć kochanie - powiedziałam słabym głosem .
Zayn : Cześć kotku , jak się masz?
Ja: Boli mnie głowa od leków , ale radzę sobie.
Zapadła cisza
Zayn: wiesz .. Co Ci jest?
Ja: Tak, lekarz mi powiedział no cóż choroba przeszła na mnie , mój dziadek ją miał i zmarł gdy miał 34 lata...
Zayn : Ale ty nie , uwierz że nawet ja będe szukać dawcy tylko dla Ciebie.
Ja : Dziękuje.
Zayn : Ja tutaj będę a ty odpocznij. *pocałował mnie w usta*
*Perspektywa Zayn'a*
Kurcze nawet nie zadzwoniłem do chłopaków żeby im to wszystko powiedzieć ! Wziołem z keszeni moją komórke i wybrałem numer Liam'a
Liam: Halo? Zayn coś się stało?
Zayn : Suchaj Liam , zbierajcie się i przyjedzcie do szpitala , t.i leży resztę informacji na miejscu.
Liam : dobrze już jedziemy.
*koniec rozmowy*
Po 10 minutach byli oni przed dzwiami t.i , usiedli na drugim łożki i sie wpatrywali .
Niall : Co jej jest? - Powiedział z łzami w oczach , patrząc na te wszystkie maszyny.
Zayn: Ma poprostu słabe serce i lekarze szukają dawcy.
Zapadła cicha.
Zayn : ale damy rade wierze w to.
Chłopacy : pomożemy wam..
*5 dni potem*
Wyszłam nareście z tego szpitala mogłam być wolna , byłam sama z domu , Zayn'a cały dzień nie było , po chwili usłyszałam jak ktoś w chodzi .
Zayn : Cześć kochanie
Ja: Heeej
Przyszedł do mnie i mnie pocałował .
Zayn : posuchaj mnie teraz kochanie , ja idę i nie wiem kiedy wróce ale jutro będe z tobą nazawsze okej?
Ja: Zayn , dobrze .
Ja : weś moją dłoń , ścisznij ją , po prostu boje się , ale zostań przy mnie nazawsze.
Zayn : Nazawsze , a teraz idz spać bo pózno i pamiętaj co Ci powiedziałem.
Pocałował mnie tak jakby był jego ostatni.
Posuchałam się go i położyłam.
Po kilku godzinach usłyszałam
'bip bip bip *
Zadzwoniłam do mojego lekarza : dzieńdobry tu T.I mój 'bip' zadzwonił dostałam dawcę . Wstałam z łożka i pojechałam do szpitala , od razy wzieli mnie na operację , martwiło mnie że przy mnie nie ma Zayn'a.
Po paru godzinach operacja się udała , wzieli mnie i zawieżli na sale . Po paru godzinach ubudziłam się , byli przy mnie chłopcy ale nie Zayn. Zasnełam znowu obudziałam się po 3 dni. Po 6 dniach wyszłam z szpitala.
Myślałam że Zayn gdzieś wyjechał.
Ogladałam telewizję. Gdy naglę zadzwonił dzwonek , poszłam odwotrzyć zobaczyłam , człowieka był ubrany cały na czarno , podał mi kopertkę , wziełam ją i podziekowałam.
Bez zatanowienia wziełam kopertę i ją otworzyłam :
T.i , jeśli napewno to czytasz to chyba operacja sie udała , z tobą przeżyłem najpiekniejsze momenty mojego życia, 5 lat z tobą były najcudowniejsze. Gdy się dowiedziałem że mogę być dawcą pomyślałem że bedzie Ci lepiej , będe przy tobie zawsze , byłaś zawsze moim oczkiem w głowie. Jesteś moja , i teraz jestem w tobie na zawsze , moim duchem będe Cię prowadzić na dobrą drogę, i ostrzegał .
Kocham cię , i jak Ci pobiecałem będę z tobą nazawsze.
Gdy to przeczytałam , pobiegłam na cmentarz , szukałam jego grobu gdy już go znalazłam spadłam na kolana .
Ja : Zayn , czemu? Czemu ty? Mogłeś poczekać ja bez ciebie nie dam rady.- Łzy spływały mi aż do szyi , płakałam jak dziecko. Zawiał wiart i z daleka usłyszłam
'Na zawsze'
The end
I jak ?
Czytasz= kometarz <3
/Lexx
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)


